Cieplarnia – Pętla

Za oknem depresyjna mgła, termometr wskazuje coraz niższe wartości. Do tego rzeszowska Cieplarnia powraca po dwunastu latach z drugim pełnowymiarowym materiałem zatytułowanym – jakże optymistycznie – „Pętla”. Wszystko jest na swoim miejscu, by oddać się w objęcia rasowego coldwave’u.

Wydany w 2009 roku „Przebudzony” stanowił list miłosny do nowofalowych brzmień lat 80. Przypadł mi do gustu na tyle, by nie tylko zająć honorowe miejsce na mojej półce obok Made in Poland czy DHM, lecz także trafić do zestawienia 10 zespołów, którym próbowałem Wam sprzedać polską zimną falę. To nie tak, że później Cieplarnia zupełnie milczała. Co kilka lat dawała znaki życia a to nowym singlem (pierwotne wersje „Reaktora” i „Cudownie” ukazały się już w 2014 roku), a to sympatycznym coverem („Wielki hipnotyzer” Republiki czy „Centrala” Brygady Kryzys). Jednak znając realia polskiego rynku muzycznego, powoli godziłem się z myślą, że projekt ten może czekać efemeryczny los.

Ale w końcu już debiutancki materiał zajął mu aż 9 lat, więc 11 lat powstawania drugiej płyty nie odbiega aż tak od normy.

Mimo że oba albumy dzieli tyle czasu, „Pętla” mogła równie dobrze ukazać się zaraz po debiucie. Jej brzmienie zdaje się nieco surowsze od „Przebudzonego”, ale nie ma tu mowy o żadnych rewolucjach. Wciąż mamy do czynienia z efektem wyraźnych inspiracji polskimi klasykami zimnej fali, a także paru zagranicznych zespołów jak Killing Joke czy The Cure. Jednak sypanie bezpośrednimi skojarzeniami wydawałoby mi się w tym przypadku nieco krzywdzące.

Cieplarnia to od początku projekt o jasno wyklarowanym, charakterystycznym stylu, którego istotnym elementem jest beznamiętnie złowrogi wokal Maćka Dobosza. Na „Pętli” kreśli on jeszcze wyraźniejsze wizje, idealnie pasujące do zimnego charakteru muzyki. Czuć tu duszność postpeerelowskich impresji, ale i zindustrializowaną dehumanizację. Przy wyliczance beton, szkło, aluminium, stal w „Iluzorycznym życiu” aż się przypomina pamiętne dym, kopalnie, huty i stal z „Siły” Nowego Horyzontu. Nie mogło też oczywiście zabraknąć historii damsko-męskich, a przynajmniej takie pozory sprawia „Ja i ona”.

Chociaż gdy pod podmiot liryczny podstawimy tytułową pętlę, utwór wypadnie jeszcze bardziej niepokojąco.

Nie wiem, czy to ja ją wybrałem
Czy to ona wybrała mnie
Wszystko inne zeszło w przeszłość
Ona jedna przy mnie jest
Ja i ona, ja i ona, ja i ona – na zawsze

„Ja i ona”

Surowość materiału opiera się przede wszystkim na gitarze K. Damhirscha. Nie ma tu miejsca na żadne klawiszowe zmiękczenia ani pierwszoplanową elektronikę, co nie znaczy, że mamy do czynienia z jakąś minimalistyczną produkcją. Aranżacje potrafi urozmaicić melodyka („Czas przeciw nam”) czy pianino: raz w wyższych („Cudownie”), a innym razem niższych („Dezintegracja”) rejestrach. „Reaktor” czy „Linia Zero” to godni następcy „Do wtóru i bez końca” czy „Pokochaj inercję” w departamencie zapadających w pamięć kompozycji. W ogólnym rozrachunku „Pętla” w równiejszy sposób rozkłada atmosferyczne akcenty. Piękny finał płyty stanowi podniosłe „Boję się ognia”, po którym chce się tylko włączyć całość ponownie.

Podobnie jak najlepsze polskie kapele zimnych lat 80., tak również Cieplarnia nie bierze jeńców i nie idzie na żadne kompromisy.

Najlepiej obrazuje to odważna decyzja o rezygnacji z umieszczenia „Pętli” w serwisach streamingowych. Jeśli po 12 latach zespół powraca w niezmienionym składzie z materiałem takiej jakości, to nie mam najmniejszych wątpliwości, że ma równie zimnofalowe serce co ja. Trzymam kciuki, żeby jeszcze kiedyś poczuł potrzebę uzewnętrznienia się z kolejnym albumem – nawet jeśli mam czekać kolejne 12 lat.

Podobało się? Rozważ postawienie mi kawy!
Postaw mi kawę na buycoffee.to
The following two tabs change content below.

rajmund

Lokalny Ojciec Dyrektor. Współpracował m.in. z portalami CD-Action, Stopklatka i Antyradio. Po godzinach pisze opowiadania cyberpunkowe i weird fiction. Zafascynowany chaotycznym życiem szczurów.

Ostatnie wpisy rajmund (zobacz wszystkie)

0 komentarzy do "Cieplarnia – Pętla"Dodaj swój →

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.