Tag

industrial

Psyclon Nine – We the Fallen

00s, płyty Autor: Danny Neroese wrz 03, 2014 komentarze 2

W życiu każdego człowieka nadchodzi taki moment, w którym istota ludzka przechodzi okres fascynacji czymkolwiek. Począwszy od pielenia ogródka, poprzez budowanie schronu atomowego i eksperymenty genetyczne. I jest to coś niesamowitego, gdyż pochłania nas całkowicie i wywiera wpływ na nasze przyszłe działania, a w skrajnych przypadkach – zmienia człowieka całkowicie. Mimo że takie fascynacje przeżywam dość często (dla przykładu: ostatnio katuję japoński…

Julien-K – Death to Analog

00s, płyty Autor: rajmund wrz 01, 2014 1 komentarz

Był kiedyś taki zespół Orgy. Zasłynął jako pierwsza kapela, która podpisała kontrakt z labelem Jonathana Davisa i błyskawicznie wdarła się na listy przebojów coverem „Blue Monday” New Order. To, co odróżniało Orgy od wielu innych industrial rockowych i nu metalowych tworów, które na przełomie wieków wypłynęły dzięki coverom hitów z lat osiemdziesiątych, to fakt, że ich pozostałe piosenki również prezentowały…

Icon of Coil – Machines are Us

00s, płyty Autor: Danny Neroese sie 28, 2014 komentarzy 10

Andy LaPlegua – prawdopodobnie znacie już tego pana z mojego pierwszego tekstu na jeszczenie.pl. Kiedyś, zanim stał się połączeniem bad boya, rockmana i gwiazdy porno z wąsami pedofila, nim stał się „Amerykaninem” i znalazł drugą żonę, mieszkał sobie spokojnie w swej ojczystej Norwegii. I tam imał się różnych zajęć, które mimo wszystko były związane z muzyką. To właśnie od Icon of Coil…

Stabbing Westward – Ungod

90s, płyty Autor: rajmund sie 18, 2014 Brak komentarzy

Rok 1994 to bardzo ważna data dla rozwoju rocka industrialnego. Przede wszystkim właśnie wtedy swoją premierę miało „The Downward Spiral” Nine Inch Nails: najsłynniejszy, a dla wielu najlepszy krążek nie tylko w dorobku tej kapeli, ale w całym nurcie. To głównie ten album przyczynił się do przebicia industrial rockowych zespołów do mainstreamu, choć pozycję gatunku ugruntowały też wydawnictwa innych jego przedstawicieli:…

Mindless Self Indulgence – How I Learned to Stop Giving a Shit and Love Mindless Self Indulgence

2013, płyty Autor: Danny Neroese sie 14, 2014 Brak komentarzy

Przemierzając odmęty internetów oraz różnych rzeczy z nimi związanych, czasem natrafiam na miejsca, z których tak bardzo chciałbym uciec i nie wracać. Następnie schować się pod kołdrą, uzbrojony w AK47 i garść granatów, z krzykiem „ŻYWCEM MNIE NIE WEŹMIECIE!”. Tak dla kurażu. Czasem udaje mi się przetrwać, ale za każdym razem wracam odmieniony – świat dla mnie nabiera cudownych kolorów, wszystko jest…

Billy Idol – Cyberpunk

90s, płyty Autor: rajmund sie 04, 2014 komentarze 4

Gdy w połowie 1993 roku ukazał się piąty album Billy’ego Idola, „Cyberpunk”, jego dotychczasowi fani mieli z nim pewnie podobny problem, co miłośnicy Soundgarden z solowym „Scream” Chrisa Cornella. Ich rockowy – nomen omen – idol wyskakuje ni stąd, ni zowąd z jakimś dziwacznym concept albumem przepełnionym syntezatorami, loopami i brzmieniami wprost z muzyki techno. W momencie premiery „Cyberpunk” spotkał się…

Die Sektor ‎– (-)existence

2013, płyty Autor: Danny Neroese lip 31, 2014 Brak komentarzy

Czasem trzeba zaryzykować, by pójść dalej. Należy zaszaleć i wybrać tę ścieżkę na skrzyżowaniu dróg, o której krążą opowieści, że jest nieznana, niezbadana i w ogóle ciężko z niej wrócić żywym. Mimo potencjalnej glorii, chwały, kobiet, wina i śpiewu, mało kto decyduje się ową ścieżką kroczyć. Ci, którzy to robią, najczęściej na niej giną – lub efekty ich starań są mizerne. Zdarzają…

Noise Unit – Voyeur

00s, płyty Autor: Zeal lip 23, 2014 komentarze 4

Lato – ta pora roku, kiedy dochodzi do nietypowego eventu. Co roku Diablo wymyka się z Kamienia Dusz i przyjmuje postać… Słońca. Stąd też ten skwar, nie dający żyć i normalnie myśleć. No ale nie o tym miałem pisać. Zwłaszcza, że dawno nic nie pisałem i kilka osób się już z tegoż powodu zaczęło – nomen omen – pieklić. Anyway!…

Gary Numan (+Roman Remains) – O2 Academy, Bournemouth, 30.6.2014

live Autor: Misty Day lip 01, 2014 komentarzy 9

Kiedy usłyszałam o koncercie Gary’ego w moim mieście, wprost nie mogłam posiadać się z radości. Możliwość obejrzenia występu ikony muzyki elektronicznej oraz ojca chrzestnego industrialu wypełniła mnie szczęściem od stóp do głów. Po zakupie biletu pozostało tylko grzecznie czekać na dzień koncertu. Gdy w końcu nadszedł, uzbroiłam się w aparat fotograficzny, czerwoną muchę pod szyją (z racji uwielbienia do „The Fury” [jak…