Perturbator – I Am the Night

2013, płyty Autor: rajmund mar 31, 2014 komentarzy 9

Perturbator to idealna propozycja dla wszystkich miłośników ejtisowej nostalgii, którzy tak jak ja jarali się rok temu soundtrackiem do „Far Cry 3: Blood Dragon”. W klimat albumu najlepiej wprowadza opis z oficjalnego profilu artysty na Bandcampie. Tamże można całkowicie za darmo ściągnąć „I Am the Night”, do czego od razu zachęcam. Oto historia kogoś, kto nie ma nic do stracenia, szwendając się…

Combichrist – We Love You

2014, płyty Autor: Danny Neroese mar 27, 2014 komentarze 4

Andy LaPlegua – człowiek może nie orkiestra, ale i tak bardzo kreatywny. W szczytowym momencie kariery potrafił pociągnąć prawie cztery projekty muzyczne, które wyróżniały się oryginalnością na scenie i w jakiś sposób poruszały ludzi, ich uczucia oraz przekonania. Łatwość w budowaniu utworów i przekazywaniu emocji oraz to „coś”, co sprawia, że nagrania mają duszę, było swoistym symbolem Norwega. Prześwietne Icon…

Curve – The New Adventures of Curve

00s, płyty Autor: rajmund mar 24, 2014 1 komentarz

Curve to propozycja z szufladki tych najbardziej niedocenionych. Projekt powołany do życia w 1991 roku przez wokalistkę Toni Halliday i współpracownika Eurythmics, Deana Garcię, nigdy nie mógł utrafić w swój czas. Utrzymany w stylistyce z pogranicza drugiej fali gotyku i formującej się dopiero sceny rocka industrialnego spod znaku Nine Inch Nails, wzbudził spore zainteresowanie brytyjskiej sceny niezależnej swoimi wczesnymi EP-kami (skompilowanymi później…

Laibach – Spectre

2014, płyty Autor: rajmund mar 20, 2014 komentarze 2

Zbędny wstęp dla tych, którzy nie słyszeli wcześniej o Laibachu JESZCZE TEGO NIE SŁYSZELI Jak nie słyszeliście Laibacha, to na pewno słyszeliście o Rammsteinie. I na pewno macie takiego znajomego – bo każdy się z kimś takim spotkał – który twierdzi, że Rammstein jest oryginalny, niepodrabialny i jedyny w swoim rodzaju. Jeśli wcześniej tego nie uskutecznialiście, to możecie od dziś…

Johnny Hollow – Dirty Hands

00s, płyty Autor: rajmund mar 17, 2014 komentarze 3

Nie byłoby Johnny’ego Hollowa, gdyby nie Vincent Marcone, kanadyjski artysta, którego możecie kojarzyć chociażby z okładek Jakalope czy The Birthday Massacre. Zanim jednak Marcone stał się rozpoznawalnym ilustratorem, wpadł u progu XXI wieku na pomysł zrobienia naprawdę pokręconej strony, na której będzie prezentował swoją sztukę. Strona nazywała się MyPetSkeleton (istnieje do dziś – tyle że już w zupełnie innej formie)…

Clan of Xymox – Matters of Mind, Body and Soul

2014, płyty Autor: rajmund mar 13, 2014 komentarze 3

Clan of Xymox, czyli legenda muzyki gotyckiej. Do klasyki gatunku wpisała się na stałe swoimi pierwszymi płytami, w tym kultową „Medusa” z 1986 roku. Gdy dowodzona przez Ronny’ego Mooringsa kapela osiągnęła szczyt klimatyczności pod skrzydłami wytwórni 4AD, skróciła nazwę do Xymox i popadła w romans z mainstreamem pod okiem mejdżersa. W 1997 roku powróciła jednak na właściwe tory świetnym krążkiem „Hidden…

Abraxas ─ …Cykl obraca się. Narodziny, dzieciństwo pełne duszy, uśmiechów niewinnych i zdrady…

90s, płyty, polak potrafi Autor: rajmund mar 10, 2014 1 komentarz

Polska zawsze stała prog rockiem. I stoi zresztą do dziś, na co najlepszym dowodem mogą być wciąż niesłabnące sukcesy Riverside. Ale wydaje mi się, że to w latach dziewięćdziesiątych mieliśmy apogeum zainteresowania taką muzyką. To wtedy kwitły takie zespoły jak Collage, Quidam czy Lizard. Pomiędzy nimi z kolejnymi problemami i wcieleniami borykał się Abraxas, by w 1996 roku wydać wreszcie upragniony…

††† – Crosses

2014, płyty Autor: rajmund mar 06, 2014 Brak komentarzy

††† to kolejny projekt poboczny Chino Moreno, znanego najbardziej z roli lidera Deftones. Witch house’owy tylko z nazwy – o czym pisałem już przy innym witch housie, który wcale nie był witch house’em. Jednak w odróżnieniu od Team Sleep i Palms, Krzyże raczej nie będą kolejną niszową efemerydą. Mając zaledwie dwie EP-ki na koncie, już grali na Lollapaloozie w Chile. Ich…

Soft Cell – The Art of Falling Apart

80s, płyty Autor: rajmund mar 03, 2014 Brak komentarzy

Była kiedyś na złym fejsbuku taka gra, w sumie chyba jedyna w miarę sensowna: SongPop. Zasady proste jak w znanym teleturnieju Roberta Janowskiego: wybieramy kategorię, zapraszamy znajomych i już po chwili tracimy do nich resztki szacunku, bo nie rozróżniają Depeche Mode od Pet Shop Boys, a The Cure kojarzy im się tylko z „Friday I’m in Love”. Pamiętam jednak, że najbardziej…