Kategoria

2014

Klaxons – Love Frequency

2014, płyty Autor: rajmund paź 09, 2014 komentarze 4

Klaxons to specyficzny zespół, który ciągle ma z czymś problemy: z narkotykami, z nagraniami, z wytwórnią, z samymi piosenkami… Mam wrażenie, że wciąż wszyscy patrzą na nich przez pryzmat ostro zrytego debiutu, który miał przynieść nu rave’ową rewolucję. Narobił szumu, zgarnął swoje nagrody, ale po latach ludzie pamiętają z niego tylko „Golden Skans” i okultystyczne majaczenie o pozazmysłowych wędrówkach hrabiego de…

Mastodon – Once More 'Round The Sun

2014, płyty Autor: Misty Day paź 02, 2014 komentarze 2

Już jakiś czas temu zaprzedałam swoją duszę muzyce elektronicznej. A jednak istnieje kilka kapel grających wściekle i gitarowo, do których zawsze lubię i chcę powracać. Mastodon jest jedną z nich. Ich „Crack the Skye” wciąż znajduje się na mojej liście najlepszych płyt ever. Ten zespół zawsze urzekał mnie niesamowitą atmosferą swoich nagrań. Nieważne, jaką płytę ich autorstwa bym wybrała: każda…

Babymetal – Babymetal

2014, płyty Autor: Danny Neroese wrz 25, 2014 komentarze 2

Dawno, dawno temu… A nie, wróć, to nie tutaj – nie tak dawno temu, podczas rozmowy z naszym Ojcem Dyrektorem, którego miłosierdzie tak ogromne pozwala nam na codzienne ogrzewanie się w blasku jego świetności, zapytałem go wprost: ,,O czym mam napisać następnym razem?”. Mistrz mój zaś po chwili zadumy odpowiedział ze stoickim spokojem: ,,O czymś japońskim lub dziwnym.” Doszedłem do…

Aphex Twin – Syro

2014, płyty Autor: Zeal wrz 19, 2014 komentarzy 7

Richard D. James – człowiek o tysiącu twarzy, gwałciciel mózgów oraz prekursor IDM-u znany szerzej jako Aphex Twin. Na koncie ma pięć albumów i masę projektów pobocznych. Czemu przybliżam sylwetkę właśnie tego osobnika? Ano dlatego, że właśnie wydał swój kolejny album po 13 latach milczenia. Zapowiedź „Syro” spotkała się z podobnymi wypiekami na twarzy i 69 orgazmami fanów i fanek jak…

Motionless in White – Reincarnate

2014, płyty Autor: Danny Neroese wrz 15, 2014 Brak komentarzy

Jak dobrze wiecie, moi mili, staram się przeszukiwać światową sieć zwaną Internetem, w celu znalezienia muzyki wyjątkowej i jedynej w swoim rodzaju. Twórczości takiej, przy słuchaniu której powiem: „O! Coś nowego! Lubię to!” Wbrew pozorom, nie zdarza się to tak rzadko, gdyż jak też zapewne wiecie, coś takiego trafia mi się bardzo często i staram się dzielić tym z Wami, czy Wam się…

Jakub Nox Ambroziak – Mikrokosmos

Ubolewam nad tym, jak bardzo niedoceniani są niektórzy polscy artyści. W większości przypadków jeśli zapytamy kogoś o ulubionego wykonawcę z Polski, możemy usłyszeć krótkie zdanie o tym, że współczesna muzyka, tym bardziej z naszego kraju, to dno. Po części racja: przecież „znanych” rozgłośni radiowych unikam jak ognia, odpycham od siebie to, co media w naszym kraju promują i lansują. Wbrew pozorom,…

Perturbator – Dangerous Days

2014, płyty Autor: rajmund sie 30, 2014 komentarze 4

Wiecie już na pewno – ten blog dostarczył Wam co najmniej kilku niezbitych dowodów – że jestem dziwką na wszystko, co ejtisowe, a Perturbator i Power Glove (teksty o „I am the Night” i soundtracku do „Far Cry 3: Blood Dragon”)” swego czasu totalnie zawładnęli moim muzycznym światem. Oczywiście pod ich wpływem dalej badałem tereny nurtu retro wave / modern 80s /…

Peter Murphy – Lion

2014, płyty Autor: rajmund sie 23, 2014 komentarze 3

Nie jestem wielkim miłośnikiem twórczości Petera Murphy’ego. Przynajmniej tej solowej, bo oczywiście na Bauhaus złego słowa nie można powiedzieć. Tak naprawdę całościowo lubię tylko „Dust”, a resztę dyskografii spokojnie zamknąłbym w obrębie składaka „Wild Birds: 1985–1995”. Te dwie płyty na półce wystarczą. Niestety, od czasów „Dust” Murphy nie stworzył już nawet materiału, którym można by ewentualnie zapełnić drugą składankę. Ale…

Ander – Lamenty

Każdy z nas ma rożne upodobania muzyczne. Niektórzy ludzie polegają na szufladkach, ograniczając się do subkultury, do której przynależą. Inni są wierni brzmieniom swojej młodości: ewentualnie od czasu do czasu dają szansę nowym dźwiękom. Osobiście staram się codziennie poszerzać muzyczne horyzonty: jednego dnia mam ochotę skakać pod sufit, wsłuchując się we wściekle riffy Mastodona, czasami marzy mi się podołować przy smętnej poezji…