The Mission – Masque

Dziś zajmiemy się synem marnotrawnym wczesnego The Sisters of Mercy. Wbrew powszechnemu mniemaniu, zespół ten to nie tylko Andrew Eldritch […]

Meinhard – Alchemusic I – Solve

Dobra, ludeczkowie moi kochani. Tak sobie pomyślałem: a co gdyby zrobić miesiąc tekstów z niemiecką twórczością? Taka inicjatywa byłaby całkiem […]

Hidden By Ivy – Acedia

O duecie Hidden By Ivy dowiedziałem się… Cóż, z naszego fanpage’a na Facebooku. Dzięki temu od razu wiedziałem, że Rafał Tomaszczuk […]

Blutengel – Monument

Cóż… Lipiec w tym roku nie należał do miesięcy, w których moje teksty pojawiają się prawie że co tydzień. Spoglądając […]

Öxxö Xööx – Nämïdäë

Na wstępie chciałbym przeprosić wszystkich – tak, wiem, ostatnie moje teksty dotyczyły głównie muzyki z gitarami, a więc i też […]

Cocteau Twins – Victorialand

Zawsze mam problem z szufladkowaniem zespołów z wytwórni 4AD. Żaden to przecież gotyk, bo gdzie Dead Can Dance, a gdzie […]

The Church – Priest=Aura

The Church to jeden z tych zespołów, których często nie kojarzą nawet najlepiej zorientowani weterani post punku i nowej fali. […]

Blitzkrieg – Holy War

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale pewnie gdyby to jakoś procentowo porównać, okazałoby się, że większość moich ulubionych polskich […]

Ziyo – Ziyo

W zasadzie tarnowską grupę Ziyo można by pewnie rozpatrywać dziś w kategorii „one hit wonder„. Mimo że nazywany niegdyś „polskim […]

The Birthday Massacre – Superstition

Kanadyjskie The Birthday Massacre błyskawicznie wyrobiło swój unikatowy, charakterystyczny styl na pierwszych dwóch płytach i konsekwentnie realizuje go już od […]

Burning Retna – Frozen Lies

Sytuacja typowa dla tego bloga: rzucam hasło „Burning Retna” – zero reakcji. Nie dziwię się. Dodaję konkretne nazwiska: Charlie Clouser, Sean […]

Motionless in White – Reincarnate

Jak dobrze wiecie, moi mili, staram się przeszukiwać światową sieć zwaną Internetem, w celu znalezienia muzyki wyjątkowej i jedynej w […]

Peter Murphy – Lion

Nie jestem wielkim miłośnikiem twórczości Petera Murphy’ego – tej solowej, bo oczywiście na Bauhaus złego słowa nie można powiedzieć. Tak […]

Virgin Black – Sombre Romantic

Virgin Black – zespół wielce niedoceniony, a wyróżniający się na tle szeroko pojętej gotycko-doomowej sceny muzycznej wyraźną nieszablonowością. Czy po […]

Johnny Hollow – Dirty Hands

Nie byłoby Johnny’ego Hollowa, gdyby nie Vincent Marcone, kanadyjski artysta, którego możecie kojarzyć chociażby z okładek Jakalope czy The Birthday […]

The Eden House – Half Life

Podczas gdy Carl McCoy ósmy rok mami swoich wyznawców obietnicami o nowej płycie Fields of the Nephilim, The Eden House […]