Tag

alternative

Deftones – Saturday Night Wrist

00s, płyty Autor: rajmund gru 21, 2022 Brak komentarzy

Tej płyty nienawidzi sam lider zespołu, Chino Moreno. Również krytyka i wyniki sprzedaży nie były dla niej zbyt łaskawe. Czy „Saturday Night Wrist” to naprawdę tak nieudana produkcja? Tekst ukazał się pierwotnie w ramach mojego autorskiego cyklu „AntyTeza” na łamach serwisu Antyradio.pl w kwietniu 2016 roku. W jednym z wywiadów udzielonych przed premierą długo oczekiwanego następcy „Koi no yokan” z 2012 roku,…

Placebo – Never Let Me Go

Sporo opinii na temat tej płyty, z którymi się spotkałam, zaczyna się od wspomnienia, jak to pierwsze pięć płyt Placebo było majstersztykami, ale ostatnie dwie najlepiej przemilczeć. No więc ja się z tego wyłamię, bo o ile rzeczywiście „Battle for the Sun” byłoby na końcu listy moich ulubionych krążków Briana i spółki, to do „Loud Like Love” mam potężny sentyment…

Concrete Blonde – Bloodletting

Ciężko mi jednoznacznie określić status płyty, której będzie poświęcony ten tekst. Z jednej strony, statystyki na Spotify czy nawet pół-martwym last.fm sugerują, że bynajmniej nie jest to, jak mi się wydawało, jakaś zapomniana perełka, płyta wcale nie przeszła bez echa i miała swoje pięć minut… no dobra, jeśli nie „w mainstreamie”, to przynajmniej trochę o niego zahaczając. Z drugiej –…

Gavin Friday – Shag Tobacco

90s, płyty Autor: rajmund paź 19, 2015 1 komentarz

Gavin Friday to irlandzki wokalista, którego możecie przede wszystkim kojarzyć z postpunkowego The Virgin Prunes. Maczał palce przy wielu soundtrackach (w tym do filmów swojego rodaka, Jima Sheridana), jest również malarzem i dobrym kumplem Bono. Skłamałbym jednak, pisząc że to jego nietuzinkowa osoba jest głównym powodem, dla którego zainteresowałem się dzisiejszą propozycją. „Shag Tobacco” to jedna z tych dziwnych płyt, które…

Świetliki – Ogród koncentracyjny

Trywialna historia: mężczyzna, butelka, …ska, która dopiero odzyskała wolność. On między wojną z jednym wierszem, a miłością z drugim, która być może też przerodzi się w wojnę, zakłada zespół. To miasto jeszcze nie było jego, lecz gdy zagrał w nim swój pierwszy koncert, docenili go zarówno Wisława Szymborska, jak i Czesław Miłosz, siedzący w pierwszym rzędzie. Tak rodziła się legenda…

Failure – The Heart is a Monster

2015, płyty Autor: rajmund lip 10, 2015 Brak komentarzy

W poprzednim odcinku „Failure”… Ken Andrews postanawia założyć zespół rockowy. Zaprzyjaźnia się z Toolem, nagrywa trzy płyty. Zdecydowanie największe wrażenie robi ta ostatnia, „Fantastic Planet”. Nie odnosi jednak spodziewanego sukcesu, zespół rozpada się, a krążek zyskuje uznanie i oddanych fanów dopiero po latach, m.in. na tym blogu. 19 lat później. Znajomość „Fantastic Planet” jest w tym przypadku co najmniej wskazana. Nie…

Waltari – You Are (Waltari)

2015, płyty Autor: Danny Neroese cze 04, 2015 Brak komentarzy

Dziwna sprawa. Zaprawdę nie wiem, co mam myśleć o gatunku ludzkim. Kilka lat temu pewna bliska mi osoba, która obecnie przebywa w Finlandii, poleciła mi obadać pewną kapelę. Szybki skan internetów – no fakt, istnieje. I co dalej? Puściłem sobie jeden, dwa kawałki i o nich zapomniałem. Bo o ile warstwa instrumentalna tamtego utworu była całkiem niezła, tak jak i…

Maria Peszek – Zmiana Klimatu, Białystok, 16.4.2015

live Autor: psyche_violet kwi 18, 2015 komentarze 2

Szczerość i autentyczność to dwie cechy, za które cenię artystów najbardziej. Są nie do podrobienia. I Maria Peszek jest ich najlepszym uosobieniem. To jedna z najoryginalniejszych osobowości polskiej sceny muzycznej. Wydała 3 płyty i każda jest inna, teksty są w większości szalenie intymne i jak sama o sobie śpiewa: jestem inna niż powinnam, poza normę wystrzelona, wykolejona. Na przekór wszystkim…

Failure – Fantastic Planet

90s, płyty Autor: rajmund mar 16, 2015 Brak komentarzy

Jest na drugiej płycie A Perfect Circle jedna piosenka, którą praktycznie zawsze omijam. „The Nurse Who Loved Me”. Z racji tego, że jest to cover, przez lata nie czułem najmniejszej potrzeby sprawdzania zespołu, który oryginalnie wykonuje ten utwór. Przez ten niefortunny zbieg wydarzeń bardzo długo pozostawałem głuchy na twórczość Kena Andrewsa, w tym jego najważniejszy zespół. Mimo że nazywa się…