Hocico – Ofensor

Każdy kraj (a w każdym razie większość) ma swoje stereotypy dotyczące muzyki. Zazwyczaj dzieli się ją na tę popularną, robioną […]

Alien Vampires – Drag You To Hell

Cały dzisiejszy dzień zastanawiałem się, jak najlepiej zacząć ten akapit. Myślałem o jakimś małym zestawieniu dziwnych nazw. Jedyną skazą na […]

Trevor Something – Death Dream

Niby fajnie jest dostać nową płytę ulubionego artysty, na której słyszymy tylko więcej tego, za co go tak uwielbiamy. Tą […]

Hidden By Ivy – Acedia

O duecie Hidden By Ivy dowiedziałem się… Cóż, z naszego fanpage’a na Facebooku. Dzięki temu od razu wiedziałem, że Rafał Tomaszczuk […]

Prurient – Frozen Niagara Falls

Ten tekst jest wyjątkowy z dwóch powodów. Po pierwsze – już od dawna widniał na mej liście recenzji „do zrobienia”, wielokrotnie […]

Telepathe – Destroyer

Pisząc o drugim krążku amerykańskiego duetu Telepathe mam małe deja vu – mając wciąż w pamięci świetny tegoroczny album HEALTH. […]

HEALTH – Death Magic

Sześć lat to w muzycznym biznesie cała wieczność. Wielu z was mogło już o HEALTH przez ten czas w ogóle […]

Duran Duran – Paper Gods

Gdyby Duran Duran byli w obecnych czasach nieco popularniejsi, pewnie Internet obiegałyby właśnie memy nawiązujące do tych z kolejnymi wersjami […]

Die Krupps – V – Metal Machine Music

Ostatnie wydawnictwa spod szyldu „Niemiecki Znak Jakości”, czyli album Lindemanna oraz Oomph!, pozostawiły w moich ustach swego rodzaju niesmak. „Nie […]

Motörhead ─ Bad Magic

Pewnie niektórzy poczują się zdziwieni, że tu nagle – obok tych wszystkich Scooterów, ejtisów, synthpopów i industrialu – wylądował Motörhead, i […]

Oomph! – XXV

Wyobraźmy sobie sytuację, w której pytamy takiego przeciętnego słuchacza muzyki, z czym kojarzy mu się twórczość Niemców. Oczywiście duża część […]

Forndom – Flykt EP

Chłód, zachmurzone niebo, klify, które na szczycie są porośnięte zielonym dywanem traw i mchu. Wokół zaś wieje wiatr, chłodny wiatr […]

Sonic Mayhem – Doomsday

Opisywany tu album początkowo miał się ukazać jesienią… 2012. No ale cóż – czekałem, czekałem i czekałem, a tu ani widu, ani słychu. […]

Björk – Vulnicura

Spędziłam wiele czasu rozmyślając, jak zabrać się za zrecenzowanie „Vulnicury”. Mowa o Björk, więc powinnam z początku napisać parę zdań […]

Sturm Café – Europa!

Gdy wpiszemy w wyszukiwarce Google skrót EBM, pierwsze, co nam się pojawi, to tzw. medycyna oparta na faktach. Owszem, mógłbym […]

Timecop1983 – Reflections

Staram się dbać o zróżnicowanie poruszanych na tym blogu tematów i nawet jeśli mam kilka ulubionych szufladek muzycznych, nie lubię […]

Failure – The Heart is a Monster

W poprzednim odcinku „Failure”… Ken Andrews postanawia założyć zespół rockowy. Zaprzyjaźnia się z Toolem, nagrywa trzy płyty. Zdecydowanie największe wrażenie robi […]

PM2 Collective – Bob z miasta Dylan

Kiedy nasza redakcyjna specjalistka od americany i alt country przygotowywała jakiś czas temu przegląd dokonań Jaya Munly’ego, nawet nie przyszło […]

Stendeck – Folgor

Za Stendeckiem stoi jeden człowiek: Alessandro Zampieri. Opowiadałem już niegdyś o jego drugiej płycie, „Can You Hear My Call?„, ale sam […]

Lindemann – Skills in Pills

Według internetowych skarbnic wiedzy groteska to kategoria estetyczna, która charakteryzuje się połączeniem w obrębie jednego dzieła artystycznego różnych i często […]

Neurotech – Stigma

Ostatnie upalne dni dają mi się okropnie we znaki. Jest gorąco. Nie, moment, to za mało powiedziane – jest jak […]

Öxxö Xööx – Nämïdäë

Na wstępie chciałbym przeprosić wszystkich – tak, wiem, ostatnie moje teksty dotyczyły głównie muzyki z gitarami, a więc i też […]

Waltari – You Are (Waltari)

Dziwna sprawa. Zaprawdę nie wiem, co mam myśleć o gatunku ludzkim. Kilka lat temu pewna bliska mi osoba, która obecnie […]

ShortyUnInc – Lazarus Syndrome

Wskrzeszenie Łazarza, jako jedna z najważniejszych opowieści Pisma Świętego, przez setki lat zostało już wyeksploatowane przez najrozmaitsze teksty kultury: czy […]

Power Glove – EP II

Australijski duet Power Glove to jeden z najważniejszych projektów współczesnej sceny synthwave’owej. Ich działania są przemyślane i precyzyjne od samego […]

The Soft Moon – Deeper

Goth ist tot. Jest martwy niczym Bela Lugosi – and no one cares. Spośród jego dawnych twórców ci, co mieli odrobinę klasy, […]