9 młodych polskich artystów, których warto obserwować

Choć jakoś tak się złożyło, że piszemy głównie o zagranicznych artystach, staramy się także trzymać rękę na pulsie w temacie tego, jak kształtuje się obecnie polska muzyka. Nie ma tygodnia, abyśmy nie dostali przynajmniej kilku sygnałów od początkujących – lub już całkiem nieźle doświadczonych – zespołów z prośbą o promocję. Nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na wszystkie z nich, wiele leży kompletnie poza kręgiem naszych zainteresowań, jednak każdy link zostaje sprawdzony. Część z nich wrzucamy na bieżąco na naszego Facebooka, część analizujemy dokładniej w ramach rubryki „Polak potrafi”.

Na podstawie tego, co dotąd podpatrzyliśmy i co wydało nam się najciekawsze, prezentujemy tę oto listę: młodzi polscy artyści, których zdecydowanie warto mieć na oku.

SoundQ

Na pierwszy ogień idą krakowscy elektronicy z SoundQ. Grają od 2007 roku, na swoim koncie mają już długograj pt. „Barbarians”, lecz z każdym kolejnym wydawnictwem robi się u nich coraz ciekawiej. Tym bardziej polecam EP-kę „Xanadu”, na której zaprezentowali szerokie spektrum swoich możliwości: od nastrojowego trip-hopu przez IDM-owe historie po pulsującą elektronikę.

Aviaries

Aviaries to nowofalowy kwartet z Wrocławia. Określenie „nowa fala” nie należy do zbyt konkretnych, uzupełnię je więc o mroczną postpunkowość i postrockową przestrzeń. Choć do tej pory zaprezentowali nam zaledwie dwa utwory, tyle już mi wystarcza, by mieć ten zespół na swojej liście szczególnie obserwowanych. A w międzyczasie bardzo chętnie zobaczyłbym ich jako support The Soft Moon na nadchodzącym koncercie – wręcz nie mam lepszego, krajowego kandydata.

Snowid

Snowida pokazał mi Danny (a zaraz potem zrecenzował na potrzeby tego bloga) i od razu zwrócił moją uwagę. To połączenie iście kuriozalne: oto bowiem na styku pogańsko-folkowych, słowiańskich tradycji i oldskulowych brzmień rodem ze starych konsol tworzy się zupełnie nowa jakość. W dobie tzw. marketingu szeptanego, przy odpowiednim rozegraniu choćby w mediach społecznościowych, o Snowidzie może być jeszcze naprawdę głośno (a już są całkiem popularni).

Red Emprez

Red Emprez to bardzo ciekawy przypadek. Mieliśmy wam pokazać ich już jakiś czas temu – psyche_violet zachwycała się ich koncertem gdzieś w grudniu – ale coś nie wyszło. Białostoczanie grali wówczas jeszcze coś z pogranicza synthpopu i industrialu (w takich stylach utrzymane są też ich dwie dotychczasowe płyty: „Clubgirls and Poofs” z 2004 roku i cztery lata młodsze „On the Leash”). Tymczasem niedawno odezwali się do nas sami z siebie, zapowiadając, że na następnej płycie uderzają po całości w synthwave. Po powyższym singlu – trzymamy kciuki!

Nightrun87

Ktoś powiedział „synthwave”? Okazuje się, że ziemia piastowska jest dla tej sceny równie inspirująca co gorące piaski Miami i rośnie nam pod nosem krajowa scena syntezatorowych cyborgów. Jednym z nich jest Nightrun87, który już wydał bardzo sympatyczny krążek ”Nightrun” dla labelu Future City Records – oczywiście dostępny na Bandcampie. Kolejne materiały już się tworzą, planowane są też koncerty.

Wrathu

Pod pseudonimem Wrathu kryje się Kamil Kwiatkowski z Gorzowa Wielkopolskiego. Tworzy instrumentalną muzykę elektroniczną, którą osobiście stawiałbym między artystami wytwórni Tympanik Audio, a nie brakuje w tych dźwiękach również wyraźnej inspiracji Trentem Reznorem – zarówno spod szyldu Nine Inch Nails, jak i współpracy z Atticusem Rossem.

ShortyUnInc

O Shortym pisaliśmy już wielokrotnie, więc tylko krótkie przypomnienie. Jego concept album „Lazarus Syndrome” to przede wszystkim gratka dla miłośników mrocznego ambientu i witch house’u, osnuta wokół motywów rodem z „Silent Hilla”. Mrocznie, świeżo i z domieszką dobrego, alternatywnego hip-hopu.

Ander

Miłośnikom mrocznych dźwięków powinna przypaść też do gustu twórczość Andera – słupskiego producenta dark ambientu, alternatywnej awangardy i noir noise’u. Po opisywanych u nas „Lamentach” i EP-ce „Ambienty” czekamy na nowy materiał pt. „SMU†EK”!

Jakub Nox Ambroziak

…i jeszcze jeden producent ze Słupska, współpracował zresztą z wspomnianym wyżej Anderem. Jakub Nox Ambroziak nie kreuje aż tak posępnych klimatów – jak pisała u nas swego czasu o jego pełnowymiarowym debiucie Misty Day:

Jeżeli jesteś fanem pokręconych i jednocześnie chilloutowo stonowanych brzmień, zanurz się w „Mikrokosmos”. (…) Najważniejsze jest to, że wyraźnie słychać, jak Nox kocha muzykę: nie boi się eksperymentować i bawić dźwiękami, nie ogranicza się do prostych chwytów, sam sobie wysoko stawia poprzeczkę.

Oczywiście polskich artystów godnych uwagi jest o wiele więcej – piszemy o nich na bieżąco, jak i wyciągamy z szuflady zapomniane i niedocenione polskie albumy sprzed lat (zajrzyjcie do naszego „Polak potrafi”). A kogo wy obserwujecie na rodzimej scenie szczególnie uważnie?

Więcej godnych uwagi polskich artystów – na naszej specjalnej playliście na Spotify:

The following two tabs change content below.

rajmund

Lokalny Ojciec Dyrektor, gramatyczny nazista, ejtisowy cyborg, wcale nie hipster. Jarają go szczególnie cyberpunki, rudości, macki, ejtisy i szeroko pojęta elektronika. Bez muzyki umiera, w ciszy wariuje, a jak jeszcze w pobliżu nie ma wi-fi...

3 komentarzy do "9 młodych polskich artystów, których warto obserwować"Dodaj swój →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *