9 albumów, które zainspirował Lovecraft i Cthulhu

Dokładnie 125 lat temu urodził się Howard Philips Lovecraft – legendarny pisarz grozy, którego nie trzeba chyba bliżej przedstawiać. Jego dorobek literacki i wykreowana w nim tzw. mitologia Cthulhu zainspirowały niezliczone dzieła popkultury – w tym wiele świetnych piosenek i płyt. W zestawieniach muzycznych zawsze padają takie kapele jak Metallica, Fields of the Nephilim, Cradle of Filth czy wiele innych klasyków szeroko pojętego metalu, którzy tu i tam odwoływali się do przedwiecznego zła Samotnika z Providence. Oczywiście u nas nie będzie tych ogranych klasyków, a zamiast tego wygrzebiemy wszystko, co mniej znane i czego jeszcze nie słyszeliście.

Flint Glass – Nyarlathotep

Flint Glass to iście mroczny kapłan IDM-u z kręgu znanej już Wam wytwórni Tympanik Audio. Jego industrialne, zglitchowane utwory doskonale oddają nastrój pełzającej trwogi i niewypowiedzianej grozy. W „Nyarlathotepie” maczali swe śmierdzące macki wszyscy najważniejsi przedwieczni, dzięki czemu powstała wielowarstwowa, szalona muzyka.

Musica Cthulhiana – Fragment

To z kolei dark ambient z jazzowymi i drone’owymi elementami, który powstał z myślą o sesjach w lovecraftowe gry RPG i planszówki. Wymarzone tło muzyczne do „Arkham Horror” czy innego „Elder Signa”. Projekt wciąż prężnie działa – w zeszłym roku ukazała się płyta „Ether”.

Shub-Niggurath – Les Morts Vont Vite

Pod tym przepięknym szyldem kryje się francuski zespół czerpiący w swojej twórczości zarówno z współczesnego jazzu, jak i XVII-wiecznej muzyki klasycznej, a do tego dorzucający inspiracje progresywną grupą Magma. W efekcie otrzymujemy niezwykle awangardową mieszankę nawiedzonych wokaliz, nieludzkich rytmów i dętego jazgotu.

Cthulhu Biomechanical – Ph’nglui Mglw’nafh Cthulhu R’lyeh Wgah’nagl Fhtagn

Tym razem dwóch Rosjan zamknęło się w swojej piwnicy i tam odprawiło pradawne rytuały, by przywołać z dna oceanu największe plugastwa. Nawet je zarejestrowali – posłuchajcie sami. To kawał przerażającej, klimatycznej muzyki – nie sięgajcie tylko pod żadnym pozorem po inne krążki tego projektu!

Cryo Chamber Collaboration – Cthulhu

Projekt artystów skupionych wokół labelu Cryo Chamber zatytułowany po prostu „Cthulhu” jest prawdopodobnie największym dark ambientowym przedsięwzięciem w historii. 12 artystów, w tym m.in. Atrium Carceri, Cryobiosis, Dark Matter  i Sabled Sun, stworzyło niespełna 80-minutową suitę, która zabierze was w najciemniejsze głębiny. W przygotowaniu ciąg dalszy, współpraca na jeszcze szerszą skalę: „Azathoth”!

Dreams in the Witch House

Jedno z najsłynniejszych opowiadań Lovecrafta tym razem w formie… rock opery. Pomysł co najmniej kuriozalny, zwłaszcza że jej narracja łączy elementy słuchowiska radiowego z symfonicznym heavy metalem.

Endura – Elder Signs

Płyta „Elder Signs” stanowi kompilację utworów z dwóch poprzednich krążków Endury oraz niepublikowanego wcześniej materiału – w sumie 30 dark ambientowych kawałków. Przy takim wyborze ciężko o równy poziom, ale nie brakuje naprawdę klimatycznych momentów. Uwaga na wokale!

Tillinghast Laboratories – Sensitive Document

Projekt nieco podobny do Flinta Glassa, choć jeszcze bardziej niszowy: wydany własnym sumptem CD-R (dziś dostępny na szczęście przez nieocenionego Bandcampa) próbuje przełożyć mitologię Cthulhu na język współczesnej elektroniki – od rozwarstwionego industrialu po regularny noise.

H. P. Lovecraft Historical Society – A Shoggoth on the Roof

Na koniec coś z jajem. Obchodząca w tym roku 30. urodziny fanowska organizacja H. P. Lovecraft Historical Society słynie z wszelkiej maści gadżetów, projektów, filmów, a także: inspirowanej twórczością Lovecrafta muzyki. Jedną z ich płyt jest „Shoggoth na dachu”, czyli… mackowa przeróbka „Skrzypka na dachu”. Akcję przeniesiono do Arkham, narratorem historii jest profesor Armitage, a tytułowy dach z Shoggothem to oczywiście dach biblioteki uniwersytety Miskatonic. Słynny musical był wystawiany w tej wersji na różnych konwentach, został wydany w formie płytowej, a próbkę macie powyżej.

Mało? Rozbudowane zestawienia inspirowanej Lovecraftem muzyki znajdziecie tu i tu, natomiast my jak zwykle czekamy na wasze typy!

The following two tabs change content below.

rajmund

Lokalny Ojciec Dyrektor, gramatyczny nazista, ejtisowy cyborg, wcale nie hipster. Jarają go szczególnie cyberpunki, rudości, macki, ejtisy i szeroko pojęta elektronika. Bez muzyki umiera, w ciszy wariuje, a jak jeszcze w pobliżu nie ma wi-fi...

Ostatnie wpisy rajmund (zobacz wszystkie)

5 komentarzy do "9 albumów, które zainspirował Lovecraft i Cthulhu"Dodaj swój →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *